Weszłam do pustego gimbusa.
Po
mnie wsiadła jeszcze tylko Milena, która po szybkim „cześć” zajęła się pisaniem
na face`ie i nie dawała się zagadać. Długo nie rozmawiałyśmy, ale widać było,
że to coś naprawdę ważnego. Całą drogę jechałam więc gapiąc się w okno. Jeszcze
tylko niecały tydzień i koniec.