Siedziała na podłodze słuchając jak łazi po jej mieszkaniu, a potem
wreszcie wychodzi.
Glanowy Jednorożec Wojny
Historia Julii Nowak. Opowieść o Totalnej Ofierze Losu. Kontynuacja bloga: http://umliloontheroof.blogspot.com/.
12/19/2017
12/05/2017
44 Okruchy porcelany
Nie patrzyła na niego.
Stała tyłem
usilnie próbując się czymś zająć, zainteresować albo coś arcyważnego musieć
kontemplować. Nie pozwoliła mu podnieść rolety, ale i tak to zrobił, i chociaż
tylko do połowy, światło było nieznośne. Tutaj okien nie zasłaniał już żaden
inny blok, czy wieżowiec, bo mieszkanie położone było w najwyższym punkcie
kamienicy. Otrząsnęła wymyty kubek z wody i spojrzała na niego przymykając
oczy.
11/28/2017
43 Zimne Kafelki
Osłoniła się dłonią, promienie porannego światła nieprzyjemnie kłuły
ją w oczy. Rozmasowała odcisk na policzku, którym opierała się o szybę. Biały
golf buczał nieprzyjaźnie na podjeździe do bloku. Wygramoliła się z wozu.
11/21/2017
42 Grillowany beton
Końcówka października, rok 2017.
Złota jesień
siąpiąc deszczem zalewa chodniki, ale poranne mgły są nadal lepsze od zimowych
smogów osiadłych na biednych miastowych. Przeskoczyła przez chwiejący się płot
i weszła między drzewa. Za plecami ogień, pożarłwszy piwnicę kurzej fermy, w
której już dawno nie było słychać innego gdakania, niż ciche łkanie katowanych
ludzi, oplata i dewastuje kompleks położonych na skraju Łodzi budynków.
11/14/2017
41 Chory Doktor
Filiżanki zmieniały się za każdym razem na inne,
tak jakby pochodziły z magicznej szuflady gdzie rozmnażają się przez
pączkowanie. Pączki, ale już te prawdziwe, z lukrem i nadzieniem malinowym leżały
na tacce przyniesionej przed chwilą do gabinetu.
11/07/2017
40 Leworęczny złodziej
-Y-ym. Rączki do góry doktorku…
Postacie z
obrazów wydawały się przyblaknąć, tak jak Armani w momencie zaczął nabierać
kolorów. Usta zrobiły mu się sine, końcówki palców pobielały zaciśnięte na
piórze, a całe policzki, czoło i podbródek sczerwieniały.
10/29/2017
39 Granatowe tabelki
Armani struchlał.
Czerwone lampki przy podłodze migotały alarmująco,
z trzewi domu wydobył się szum odpalanych generatorów, ktoś zastukał w dębowe
drzwi jego gabinetu.
10/22/2017
38 Sacharoza i adrenalina
Poczekali aż kupka spalonych kartek całkowicie
zmieni się w popiół, wsiedli do wozów i odjechali. Życie to nie film i
papierowe dokumenty nie mają funkcji autodestrukcji,
9/25/2017
37 Ćwierkanie Wróbelka
Odłamki szkła rozsypały się po podłodze.
Wstała z
przyklęku i otrzepała włosy z okruchów, które na nią spadły.
Aż do teraz miała dobry humor.
-Buuuahahahahahaha!
Widzieliście ją!- śmiał się- Pojeebaaana!
9/07/2017
36 Drewniana pajęczyna
Przyglądali się jej.
Westchnęła na
kolejny raz przechodzoną scenę początkową, jak w grze zaczynanej wciąż od nowa
albo opening anime i rozglądnęła dookoła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)