Jest środa.
Wczoraj
wróciłam z wakacji z rodzicami. Było… hm… ciekawie… Może kiedy indziej opowiem.
Wakacje się dla mnie już skończyły. Trzeba wrócić do siebie. Dreptać
wybrukowanym chodnikiem po szarych ulicach utopionych w barwach lata. Przedzierać
się przez smutne tłumy radosnych ludzi… Tak to na początku widziałam.