Osłoniła się dłonią, promienie porannego światła nieprzyjemnie kłuły
ją w oczy. Rozmasowała odcisk na policzku, którym opierała się o szybę. Biały
golf buczał nieprzyjaźnie na podjeździe do bloku. Wygramoliła się z wozu.
Historia Julii Nowak. Opowieść o Totalnej Ofierze Losu. Kontynuacja bloga: http://umliloontheroof.blogspot.com/.
11/28/2017
11/21/2017
42 Grillowany beton
Końcówka października, rok 2017.
Złota jesień
siąpiąc deszczem zalewa chodniki, ale poranne mgły są nadal lepsze od zimowych
smogów osiadłych na biednych miastowych. Przeskoczyła przez chwiejący się płot
i weszła między drzewa. Za plecami ogień, pożarłwszy piwnicę kurzej fermy, w
której już dawno nie było słychać innego gdakania, niż ciche łkanie katowanych
ludzi, oplata i dewastuje kompleks położonych na skraju Łodzi budynków.
11/14/2017
41 Chory Doktor
Filiżanki zmieniały się za każdym razem na inne,
tak jakby pochodziły z magicznej szuflady gdzie rozmnażają się przez
pączkowanie. Pączki, ale już te prawdziwe, z lukrem i nadzieniem malinowym leżały
na tacce przyniesionej przed chwilą do gabinetu.
11/07/2017
40 Leworęczny złodziej
-Y-ym. Rączki do góry doktorku…
Postacie z
obrazów wydawały się przyblaknąć, tak jak Armani w momencie zaczął nabierać
kolorów. Usta zrobiły mu się sine, końcówki palców pobielały zaciśnięte na
piórze, a całe policzki, czoło i podbródek sczerwieniały.
Subskrybuj:
Posty (Atom)