Dodatki na bloga

6/26/2016

12 Trening #4



Pożegnała się z chłopakami.
                Ciesząc się z tego pięknego zwycięstwa poszła wreszcie spać. Sen przyszedł szybko. Otulił jej błądzące w dali myśli puszystym puchem. Przeżegnała się, przewróciła na brzuch i zapadła w przyjemną ciemność. Przez sen uśmiechnęła się jeszcze, zapewne na wspomnienie swoich strażników i podświadomie sprawdziła czy ich ubrania nadal są przy niej. Były.

6/14/2016

12 Trening #1



[Przełączenie na narratora.]

Skok. Trzy kroki. Przysiad. Wyskok. Zderzenie policzkiem z szorstkimi cegłami ścianki.

6/07/2016

11 Nowe krzesło



Minął jakiś czas i zrobiło się znowu spokojniej.
Oczywiście o ile może się zrobić spokojniej w takim życiu jak moje. Trudno, sprawy często mi się komplikują, ale co tam, będzie lepiej. To chyba był czwartek, nie ogarniam który miesiąc, ogólnie czasu już nie jarzę. Było ciepło, więc powiedzmy, że zrobił się już kwiecień. Siedziałam sobie na korytarzu przed drzwiami do gabinetu Hanselhoffa. Ktoś wreszcie wpadł na ten genialny pomysł, żeby ustawić tam krzesło, więc z chęcią z niego skorzystałam. Przemyśliwałam minione chwile na zadaniach dla doktorka i jakoś mi ten bilans za dobrze nie wypadł, ale słabo też nie było. Zaliczyłam trzy łatwe dille towaru, jeden grubszy przemyt, lekką bójkę i trochę paprania się w kolorowych ciuszkach, bo w końcu udawać siebie nie mogłam. Zresztą co tu dużo mówić, fajnie było. Ciekawe co dalej…

6/03/2016

10 Łysy



Stałam za samochodem obserwując.
Wiedziałam o czym myślał mój partner. Dzwonić do Hanselhoffa, czy nie? Może nie trzeba się przejmować, w końcu to tylko jeden dodatkowy człowiek w obstawie… A może właśnie aż jeden.